Hej, mam pytanie do osób które chorowały/chorują na #depresja. Czy udało się kogoś z was ustabilizować na lekach na dłużej niż kilkanaecie miesięcy? Zastanawiam się czy te leki w ogóle coś dają czy to nie jest pic na wodę. Mam epizod depresji piąty raz w życiu. Ostatni był 2 lata temu, koszmar. Od ostatniego epizodu przyjmuje leki i był spokój aż do niedawna. Wróciły mi wszystkie objawy. Już wiem że przynajmniej kilka tygodni będzie mnie to trzymać nie wiem czy jest sens iść do lekarza bo mam wrażenie że czy się lecze czy nie prędzej czy później to mija i nie ma to związku z lekami a próbowałem ich kilku w ciągu swojego życia. A teraz 2 lata biorę bo lekarz mówił żeby nie odstawiać skoro wraca i tak wróciło. Jak jest u was?

