Być konfidentem czy nie?Z racji że obostrzenia covidowe poszły w niepamięć chwilowo ściągnięto wszystkich zdalnych do biura na czas napisania regulaminów, zasad i wymyślenia sposobu na oddawanie pracownikom zdalnym pieniędzy za energię, wodę itp którą zużyją u siebie a nie w firmie.Od roku pracuję w najlepszej moim zdaniem formie 1:1 - miesiąc w biurze, miesiąc w domu, ale niektórzy wolą siedzieć w domu cały czasDzisiaj poleciały wnioski o natychmiastowe przywrócenie zdalnej pracy ze względu na brak możliwości korzystania z firmowej toalety i niedostateczną ilością ustępów dla personelu.Ktoś zapchał dwa pisuary z trzech jakimś syfem - prawdopodobnie ciastem drożdżowym. A ja wiem kto to zrobił.Dlaczego uważam że powinienem wydać tego osobnika?1. Dzisiaj sam stałem w kolejkach do pisuaru, 2. To żaden komfort jak za moimi plecami dorośli ludzie zachowują się jak małe dziecko które musi koniecznie skorzystać z tolaty (pląsy, podskakiwanie, "szczaj szybcieeej")3. Awaria potrwa pewnie do piątku,4. Mam bardzo niepolską zasadę - uważam że o cudzie czy wspólne należy dbać,Dlaczego nie powinienem mówić?1. Nie ja jestem od pilnowania porządku,2. Rozpęta się piekło - mniejszość "100% zdalna" nie tylko pracuje tak że wszystko spada na biuro ale także nie są to ludzie zdrowi do końca na umyśle, ich siedzenie w domach poprawiło atmosferę w pracy3. I tak nie spowoduje to odetkania pisuarów 4. Zarząd może się wkurwić i sam stracę możliwość pracy zdalnej.#korpo #pracazdalna

