Jako 32 letni #przegryw byłem na wyjeździe kawalerskim u młodszego brata oskiego i z jeszcze dwójką jego normickich, bananowych i wysokich znajomych. Ja sam jestem nieśmiały i nie mam pewności siebie ani odwagi żeby gdzieś wychodzić albo zagadywać dziewczyny. A teraz po raz pierwszy w życiu czekało mnie coś takiego. Przez 4 dni i 3 noce piliśmy, paliliśmy marihuaen, łykali mdma i wyciągaliśmy koks. Codziennie kluby, bary i imprezy. Laski same nas zagadywały i z nami (including me) tańczyły, zapraszały do baru, do swoich loży w klubach, nawet czasem za nas płaciły. Same proponowały żeby zabierać je na chatę (nawet mi to mówiły!), i dużo z nich tak też skończyło, nawet jedna grupa 6 juleczek z panieńskiego. Przyszła panna młoda odjebywała niezłą maniane a na koniec zaliczyła zgona u nas na kanapie. Następnego dnia wiele z tych lasek zapraszało nas na piwo, driny, albo wpraszało się na chatę. Na przykład wychodziły od nas o 9 rano, a o 13 już zapraszały do baru na piwo. Ja sam jako przegryw i nieudacznik życiowy wyruchałem dwie świnie 10+ lat młodsze. A przelizalem i obmacałem chyba z 10. Nawet nic nie musiałem robić bo same podchodziły, bo byłem częścią tej grupy oskarków. Ja pierdole czy te oskarki tak żyją??? Czy oni emanują tymi swoimi feromonami i nimi przesiąkłem??? Ja pierdolę to jest inny świat. Kurwaaa ludzie jak teraz wrócić do przegrywu i pisania na świętym tagu. Najpiękniejszy weekend w moim życiu. Dla mnie to już over. Nic lepszego w życiu już mi się nie przydarzy. Picie, ćpanie i ruchanie wyleczyło mnie lepiej niż najdroższe terapie xDDDJa pierdole, pewność siebie mam teraz wyjebaną w kosmos. Nie ma chuya żebym nie znalazł sobie jakiejś świni po tym jak zobaczyłem że się jednak da. Chyba to moje spierdolenie i brak wiary w siebie, a nie wygląd były odpowiedzialne za bycie incelem xDDD

