Siema mirasy doradźcie mi bo już nie wiem co mam robić. Znam się z dziewczyną od lat szkolnych, zawsze była między nami jakaś iskra ale żadnego związku z tego bie było. Nasze drogi się rozeszły na kilka ładnych lat. Jakies 2 lata temu przypadkowo się spotkaliśmy i teraz gdy jesteśmy już dorośli wróciło to co było za małolata. Spotykamy się prawie codziennie, załatwiamy razem sprawy, swietnie się dogadujemy i znowu jest ta młodzieńcza iskra między nami, ale dalej żadnych konkretów. Zakochany jestem w niej po uszy, ona chyba we mnie też. Szkopuł w tym wszystkim jest jeden, a właściwie 3. Ona w międzyczasie jak się nie spotykaliśmy dorobiła się 2 dzieciaków i męża. Każdą inną bym zostawił w spokoju w swoim życiu z rodzinką, ale tu sytuacja jest taka że jestemy przyjaciółmi od x lat, nie potrafiłbym jej zostawić jako osoby, z dzieciakami też świetnie się dogaduje, z mężem trochę mniej ( ͡° ͜ʖ ͡°) Spotykamy się tylko jak typ jest w pracy, jak jacyś kochankowie. Kwintesencja tego wszystkiego jest moja rozterka. Moge powiedzieć jej co do niej czuje tak na poważnie, ryzykując tym że rozwalę rodzine, albo że zerwiemy ze sobą kontakt. A z drugiej strony, raczej nie jestem gotowy na to by założyć z nią swoją rodzine gdzie w pakiecie dostaje 2 nie swoich małych ludzi.Co wy byście zrobili w takiej sytuacji?#zwiazki

