#nieruchomosciMircy, doradźcie mi, co byscie zrobili. Mieszkam w miescie 100k z rodzicami, lvl 24, praca zdalna. Zadstanawiam sie nad przenosinami do wojewodzkiego (kredo bk2%) tylko ze ceny mieszkan pojebalo, i niby bym dal rade, ale wszystko by poszło na wkład, i wgl cinzko by było, nie wiem jak uwolnic sie z gniazda, bo zycie z rodzicami jest smutne, nie moge byc soba, nie wiem jak poznac dziewczyne (tzn tinder nawet cos tam matchuje ale kurde totalnie nie umiem jakby sie w to zaagazowac, poporstu wyjsc, kiedy zyje z rodzicami, mam jakis wewnetrzny imeratyw ktory mowi mi nie nie, takie rzeczy to nie :). Ogolnie no nie jest za ciekawie, staram sie doceniac co mam, ale w pracy stoje przed wyzwaniem zeby zaczac sie uczyc i cos zmienic, bo stagnacja, i czuje ze sie nie rozwijam. No i nie wiem skoro praca zdalan to po co sie kredytowac, moze lepiej działke w jakims fajnym miejscu i chałupe postawic za to, minus jest taki że niie poznam kobiety łatwo gdzies w nie w duzych miastach, no nie wiem co zrobic. Niby moze dac sobie czas, ale tak daje daje i zycie ucieka.

