Panowie,niech ktoś mi wytłumaczy bo ja sama już nic nie wiem. Od pewnego czasu spotykam się z facetem no i kiedyś mu się wymsknęło że jego ideałem jest szczupła i wysoka kobieta. No i właśnie,ja nie jestem wysoka (170 ) ani szczupła (75kilo, nadrabiam figurą klepsydry), na ulicy on się gapi właśnie na te "ideały"... Kiedyś się go zapytałam,że skoro ja odbiegam od jego preferencji,to po co się ze mną związał,to mi powiedział że przez to,że mam piękne włosy XD Kurde,jest mi cholernie przykro,gdy widzę że on się gapi (czasami nawet odwraca głowę by się lepiej przyjrzeć) bo przecież ja nie urosnę tych paru cm i nie nabiorę figury wątłej trzciny... Więc jak to właściwie z Wami jest? #zwiazki

