Krótki tekst żeby się wyżalić. Małżeństwo od 10 lat, znamy się od 12, dwójka dzieci. Ja lat 40, żona 34. Dbam o siebie, jestem w zasadzie siłownianym freakiem, zdrowo się odżywiam, zero jakichkolwiek używek, wyglądam na 15 lat mniej niż mam w dowodzie.Do sedna. Od pewnego czasu oddalaliśmy się z żoną w łóżku, było coraz gorzej i gorzej, narastała frustracja aż w końcu sam zapytałem o co chodzi. Oczywiście nie chciała powiedzieć, broniła się, a ja "dla żartów" rzuciłem że może chodzi o mój rozmiar. W odpowiedzi usłyszałem że tak, i że jej były był znacznie hojniej obdarzony... Od tego wyznania minął tydzień i jestem wrakiem. Wszystko mi się posypało.Mirki, nie oczekuję porady co robić ani pocieszenia. Po prostu musiałem to gdzieś napisać#seks #mirkonanonim #zwiazki #depresja #samobojstwo

