Mając 22 lata zacząłem studia dzienne w innej miejscowości. Dużo mi się w nim nie zmieniło i historia zatacza koło. Wszędzie jestem atakowany przez innych ludzi, a oni nie pozwalają mi się dobrze poznać. W nowym mieście poległem w kilku polach próbując zacząć na nowo i od przyszłego roku akademickiego planuję przenieść się na inną uczelnię i tam próbować ponownie.Co mi to da? Nie wiem. Na ten moment przytłaczają mnie silne emocje,bo mam za sobą trudne przeżycia i bagaż doświadczeń. Jestem sam na tym świecie, bo nawet bez rodziny wraz z zaległościami. Aktualnie chodzę po psychologach i poza uporządkowaniem myśli nic nie dostaję. Ani diagnozy, ani wskazania konkretnej przyczyny problemu, ani jego rozwiązania. Ja już tego nie rozumiem. Przecież inni ludzie dostają zalecenia i metody postępowania, a nawet z tego nie korzystają. Tak jakby ode mnie nic nie zależało, a dużo nie potrzebuję w celu poprawy tego wszystkiego.#samotnosc

