Powiedzcie mi jedna rzecz, pytanie do osób co dobrze pamiętają lata 90`.Moi rodzice zarabiali najniższą krajową lub lekko ponad, ojciec pracował jako listonosz, a matka sprzedawała w małym sklepiku spożywczym. W latach 90` kiedy oboje mieli po 23 lata i dwóch synów do wykarmienia, byli wstanie wybudować dom o powierzchni ~350m2 (2 kuchnie, 3 łazienki, salon, 5 pokoi), co prawda wykończyli go do końca prawie 10 lat później, ale zamieszkali od razu. Dom pod miastem wojewódzkim, koszt działki obecnie to około 250 000 zł. Jakim cudem było ich stać na kupienie działki i wybudowanie domu i wykończenie do stopnia zamieszkania. Sam obecnie zarabiam ponad 7000 zł miesięcznie, odkładam na mieszkanie, aby kupić jakąś klitkę chociaż, mam 35 lat (kawaler bez dzieci) i na nic mnie nie stać. Jeszcze w domu staje się obiektem szydery (toksyczni rodzice), że muszę wynajmować jakiś kurnik, a na własny mnie nie stać.Zakładam, że mogli liczyć na pomoc moich dziadków. #żaleniesię #toksycznirodzice #nieruchomości

