Opublikowane

Problemy ze świętami i zwierzakami

Jak zwykle spędzamy święta z mamą i siostrą (lvl 32). Mogą być u mnie (lvl 31) w mieszkaniu albo u mamy. Ja mieszkam w tym samym mieście co siostra, mama w innym. Zwykle pakujemy się z siostrą w mój samochód i jedziemy do mamy. W zeszłym roku zrobiliśmy świeta u mnie bo kupiłem własne mieszkanie. W tym roku też tak planowaliśmy. Mama zadzwoniła i powiedziała że nie ma z kim zostawić kota i chce przyjechać z nim do mnie. Ja nie chcę u siebie w domu kota bo stary sierściuch szcza po kątach i odpala moją alergię/astmę. Siostra oznajmia że nie pojedzie do mamy bo musi opiekować się chorymi szczurami. W ogóle to nie polecam szczurów jako zwierząt domowych bo wszystkie zdychają w mniej niż 4 lata a połowę życia spędzają u weterynarza na leczeniu nowotworów, ropieni i pasożytów. W każdym razie albo matka przyjeżdża do mnie, albo ona olewa matkę. Obie oczekują że to ja rozwiąże problemy z brakiem opiekunów dla ich zwierzątek domowych przez narażenie siebie samego na zaszczanie domu i spędzenie świąt z zatkanymi zatokami, krwotokami z nosa i napadowym kaszlem. Powiedzcie mi czy to ja tu jestem dupkiem. #zwierzeta #swieta
05

Akcje

Otwórz wpis na wykop.pl
Klucz publiczny:

bpsch4szs386d3326327hly3

Dodane: 1 grudnia 2025 - 21:32:48
Opublikowane

Autor był widziany9 miesięcy temu

Dyskusja

Rejestr odpowiedzi mirko.pro (1)
mirko_anonim
Opublikowane
życzliwy-innowator-37 pisze:
Tldr jak zrujnować sobie życie na własne życzenie. W ogóle podziwiam ze ludzie są w stanie tracić ogrom czasu środków i nerwów na zwierzęta
Moderator mkarweta
Anonimowy użytkownik

Komentarze z Wykopu

Sprawdzamy liczbę komentarzy...

Zobacz wszystkie wpisy