Myślałem żeby kupić dolary, euro lub funty bo boje się trochę wojny, za złotówki kupowałem obligacje skarbu państwa lub skakałem między kontami oszczędnościowymi i lokatami na promocjach. Czy znacie jakieś produkty finansowe, które maja minimalne ryzyko i w które mógłbym połowę oszczędności życia włożyć nie martwiąc się, że stracę? Sprawdzałem lokaty walutowe, ale mają bardzo niski procent. Może ktoś mierzył się z podobną sytuacją? #inwestycje #oszczędności #giełda #waluty

