Nie wiem jak żyć bo jesteśmy coś warte tylko gdy jesteśmy młode i ładne.Nikt nie lubi „starych bab”. Są one niewidzialne, nieciekawe dla innych, mało osób interesują ich przeżycia, wartości i interakcje z nimi.My po prostu zaczynamy znikać. Tylko najwybitniejsze urodowo jednostki pozostają wciąż „pięknie starzejącymi się” ciekawymi paniami.Całą reszta traci podmiotowość. To po prostu kolejna „stara baba” którą można potrącić na pasach i nikt nic o niej nie zapamięta poza faktem ze była baba i to w dodatku stara. Nie widzę sensu życia jako bezdzietna stara baba. A naprawdę bardzo chciałabym jakiś znaleźć. #starosc

