sprawny-realista-54 pisze:
Najszybciej to zły nawyk, bo tak to później można mieć problem przy standardowym stosunku - po prostu można mieć wytrysk przedwczesny. Lepiej robić ćwiczyć wytrzymałość, nie chodzi też o 10 godzinne maratony.Edging jest ok, o ile nie jest tak, że za każdym razem go praktykujesz i o ile trwa w granicach zdrowego rozsądku.Problemem może być tzw. deadth-grip, po wielu razach intensywnej masturbacji mocno zaciśniętą dłonią można mieć problem z utrzymaniem wzwodu, w tym podczas normalnego stosunku. Aby tego uniknąć lepiej jest mieć luźniejszy chwyt + zmieniać techniki ewentualnie ręce. Niegłupią opcja jest zakup masturbatora wykonanego z bezpiecznych materiałów (są naprawdę tanie opcje takie jak Arcwave Ghost, ~60 zł a naprawdę jest spoko, wykonany z silikonu, szybko schnie, łatwo umyć) czy inne. Fajny łatwy w czyszczeniu i suszeniu masturbator kupisz na luzie do 100 zł.Co do porno, to chodzi o to, aby nie przesuwać granicy i nie oglądać coraz to bardziej hardcorowych filmików. Jak oglądasz vanilla porn I nie jesteś uzależniony to nic się nie stanie jak raz na jakiś czas będziesz się masturbował pod porno.