Co byście zrobili na moim miejscu w kontekście nieruchomości? 27 lat, 21k na czysto na B2B w IT, aktualnie wynajmuje za 3.5k kawalerke we Wrocławiu. Mało wydaje, mógłbym oszczedzic spokojnie z 12k/msc, narazie mam około 70k. Pakować się w kredyt czy oszczedzac dalej i kupic później licząc na jakieś spadki? A jak kredo to jakie? Na najkrótszy mozliwy okres kredytowania, czy może własnie długi i nadpłacać intensywnie? Za dużo opcji ;/#nieruchomości

