Mam zakole wrodzone, jakkolwiek to kuriozalnie zabrzmi.Ogólnie sytuacja wygląda tak. Włosy mam bardzo dobrej jakości - nie wypadają, w rodzinie ze strony mamy oraz taty nie było problemów z łysieniem. Co zabawne to zakole, pewnie typu Norwood II, jest tylko po lewej stronie, a po prawej włosy jak od linijki. Zreztą na całej głowie włosy gęste i bujne. To zakole mam chyba od urodzenia tzn. na zdjęciach z dzieciństwa też ono było takie samo - przez lata ani się nie zmniejszyło, ani nie zwiększyło. Mam dłuższe, kręcone włosy, więc przerzucam je trochu na lewą stronę i tego nie widać. Nie niszczy to jakoś mojego poczucia wartości, ale przy krótkich włosach wygląda to dziwnie.Teoretycznie, gdybym chciał coś z tym zrobić to - Jakim sposobem? Zastanawiam się czy warto bawić się wcieranie czegoś w to miejsce czy tylko przeszczep byłby rozwiązaniem, skoro tam włosów nigdy nie było. Próbowałem przez parę miesięcy wcierki Anwen i wszędzie pojawiły mi tzw. baby hair, ale na tym zakolu wciąż pusto.#przeszczep #wlosy co prawda nie #lysienie ale otaguje dla zasięgu

