Opublikowane

Walka z palaczami śmieci w małej miejscowości

Nie mam już konta, a chciałem Wam opowiedzieć jak wygląda walka z palaczami śmieci zainspirowany wpisemhttps://wykop.pl/wpis/79201261/p0lka-heheszkiMieszkam w małej miejscowości, gdzie przysłowiowe psy wiecie czym szczekają. Sąsiad mający działalność gospodarczą regularnie jak tylko się zrobi ciemno (nie tylko, w dzień też się zdarza, szczególnie zimą) pali odpady z tej działalności w piecu którym ogrzewa ten budynek. Odpady te to głównie plastik sądząc po zapachu, generalnie wieczorem musimy zamykać wentylację i włączać oczyszczacz powietrza, bo się nie da we własnym domu wytrzymać, nie mówiąc już o ogrodzie z którego nie jestem w stanie korzystać, no chyba, że w masce przeciwgazowej.I teraz tak, wydaje się, że w państwie w środku Europy są jakieś mechanizmy prawne, żeby przeciwdziałać nielegalnemu spalaniu śmieci, nie? Niby są, ale nie do końca. Jedynym organem który może kontrolować czym jest palone w piecu jest straż miejska/gminna/wiejska. Takiej tu, jak i wielu innych miejscowościach nie ma. Według ustawy z dnia 27 kwietnia 2001:Prawo ochrony środowiska "art. 379 ust. 1: w granicach administracyjnych gmin, wójt (burmistrz lub prezydent) sprawuje kontrolę przestrzegania i stosowania przepisów o ochronie środowiska w zakresie objętym właściwością organu."Pomijając, że wójt to najlepszy kolega tego "przedsiębiorcy" to jak dowiedziałem się w gminie: "nie mają pracowników terenowych uprawnionych do kontroli, właściciel zakładu płaci gminie za wywóz śmieci, jedyne co mogą zrobić to wysłać pismo przypominające że nie wolno palić śmieci". Czyli nie mogą nic. Dobrze idźmy dalej: policja - policja jak się dowiedziałem na komisariacie powiatowym nie ma kompetencji do badania czym kto pali, od tego jest straż miejska/gminna. Jak takiej nie ma, no to nie ma. Straż pożarna się tym nie zajmuje, bo nie jest to zagrożenie pożarowe, proszę dzwonić na 112 jak się będzie paliło.No to jedziemy z grubej rury: Wojewódzki Inspektorat Ochrony Środowiska - tam odsyłają mnie do Wydziału Ochrony Środowiska, Rolnictwa i Leśnictwa w powiecie, argumentując tym, że oni mogą niby przeprowadzić kontrolę, ale tylko jeżeli nieprawidłowa gospodarka odpadami ma miejsce w zakładach którym oni wydali zgodę na taki przerób, czyli na przykład mają zgodę na spalanie odpadów drzewnych a spalają opony. Jest to oczywiście nieprawda i ewidentne spławienie.Dzwonię wiec do powiatowego wydziału ochrony środowiska. Tam pomocna pani udziela mi informacji, że najlepiej dzwonić do Wojewódzkiego Inspektoratu Ochrony Środowiska (czyli tych co mnie do nich przed chwilą odesłali), bo oni takie sprawy i tak zawsze odsyłają do nich. Jest zdziwiona, że nie przyjeli ode mnie zgłoszenia, gdy mówię, że przed chwilą rozmawiałem z pracownikiem WIOŚ, idzie nawet do kierownika spytać czy coś mogą zrobić. Nie mogą. Poleca dzwonić na numer alarmowy WIOS do zgłaszania zagrożeń zanieczyszczenia środowiska. Dzwonię wieczorem jak sąsiad zaczyna "gospodarkę odpadami".Pan od razu zaczyna mnie uświadamiać, że to nie jest właściwe miejsce do sądziedzkich dysput, zmienia ton dopiero gdy mówię, że to jest działalność gospodarcza. Przyjmuje zgłoszenie. Miesiąc później przychodzi mail, że dziękujemy za zgłoszenie, ale ze względu na dużą liczbę takowych kontrola będzie przeprowadzona w drugim kwartale 2025. To był sierpień 2024. Ktoś ze znajomych podpowiedział mi, że można też zgłosić przez aplikację m-obywatel. Można, zgłaszam, załączam zdjęcia majestatycznych kłębów dymu duszących mnie, moją rodzinę i kilka tysięcy osób w okolicy. M-obywatel wysyła te zgłoszenia bezpośrednio do Generalnego Inspektora Ochrony Środowiska. No teraz to się kruwa nie wywiną. Dwa tygodnie później przychodzi mail, że sprawa została przekazana do Wojewódzkiego Inspektora Ochrony Środowiska, a następnie, od tego własnie, że mają dużo spraw i drugi kwartał 2025.Także tak. Oczywiście kary przewidziane za takie palenie to jak straszą artykuły pisane przez stażystów to nawet 5000PLN!!!111 z tym, że to jest maksymalna i przyznawana jeżeli sprawa będzie sikerowana do sądu czy jakoś tak, normalnie jest to 500PLN albo upomnienie (!?!). Ale spróbuj zaparkować 20 cm dalej wirtualnej linii wymyślonej przez jakiegoś urzędnika - jest od razu uruchamiana cała machina komputerowo - ludzka, weryfikowane są numery rejestracyjne, ubezpiecznie, badanie techniczne, ustalany jest właściciel, kierujący, własciwość rzeczowa i miejscowa, długość buta i fiuta obwód. Jest mandat karny, może być sąd, wniosek o ukaranie, komornik jak nie płacisz, odsiadka nawet.Dodam tylko, że rocznie w Polsce z powodu zanieczyszczenia powietrza szacuje się, że umiera 40 tysięcy osób, dla porównania w wypadkach samochodowych ginie około 2000.#piec #ogrzewanie #smog #ekologia
125

Dyskusja

Rejestr odpowiedzi mirko.pro (1)
mirko_anonim
Opublikowane
@Jonn tak jak pisałem na samym początku, nie mam już konta a teraz michau chce numer telefonu żeby nowe załozyć więc tego nie zrobię. Chyba ze Pan Rumun znajdzie jeszcze jakiś sposób na obejście ;) Ponowne wysyłanie czegokolwiek skutkuje tym, że dostaje się maila, że sprawa jest już w toku i żeby nie wysyłać. Pozostaje czekać na wyniki kontroli, które pewnie będą takie, że "no coś tam czuć plastikiem" i dostanie pouczenie albo 500PLN. Nawet jakby dostał 5000 to to jest średnio kwota wyrównania za prąd jaką ja idiota co założył pompę ciepła dostaje po sezonie grzewczym. Więc będzie na zero. Zgłoszę następny raz to kontrola znowu za pół roku więc tak naprawdę gunwo można takiemu zrobić.@mnvt dzięki za linki, Karnego Kopciucha nie znałem, z gościem z Komitetu Antysmogowego korespondowałem mailowo, generalnie sprawa poza to co napisałem nie ma innych rozwiązań poza pozwem cywilnym o immisję. Tylko po pierwsze, kto ma na to pieniądze? Prawnik weźmie pewnie kilkanaście tysięcy, jak nie więcej. Skarżyc mogę go o naruszenie dóbr osobistych za co mogę żądać odszkodowania pieniężnego, przekazania pieniędzy na cel społeczny, zaniechania albo przywrócenia stanu pierwotnego. Nie znalazłem nigdzie wyroków nakazujących wymianę pieca, raczej wątpię, pewnie jakieś grosze mógłbym dostać co nie pokryją nawet prawnika, a ten będzie palił dalej. A żeby zrobić z tego przestępstwo, to musiałaby być szkoda na zdrowiu, np. że dostałem od tego raka. Póżniej musiałoby zostać udowodnione, że to właśnie od jego dymu (nierealne) a ostatecznie, że działał z rozmysłem inaczej będzie to nieumyślne. W każdym przypadku dostanie zawiasy albo jakieś gówno jak prace społeczne. Poza tym, organy państwowe nie mogą zrzucać odpowiedzialności za przestrzeganie porządku prawnego na obywatela. Ja mam swoją pracę nie będę jeszcze wykonywał jej za nich. Zgłosiłem, ma być zrobione. Co będzie zobaczymy.
Moderator RamtamtamSi
Autor anonima

Komentarze z Wykopu

Sprawdzamy liczbę komentarzy...

Akcje

Otwórz wpis na wykop.pl
Klucz publiczny:

mk8hhir32grhtvxit7sluyz5

Dodane: 2 grudnia 2024 - 03:20:55
Opublikowane

Autor był widzianyprawie 2 lata temu
Zobacz wszystkie wpisy