#walentynki Od 1 klasy podstawowej dostawałem najwięcej walentynkę, praktycznie całe moje życie z kimś byłem, lub byłem czyimś crushem. Mając teraz 35 lat, chyba nigdy nie spędziłem walentynek sam. A mój największa przerwa w związku trwała 0,5 roku. Ale co z tego? Związek to tylko pewien dodatek do życia. Wolałbym być nerdem z IT zarabiającym >30k, niż cały czas martwić się wszystkim, tym że mój standard życia jest na poziomie klasy średniej, czyli masz na wszystko ale w zasadzie jeden większy kryzys finansowy i giniesz po kilku miesiącach.

