Taka ploteczka z dość wiarygodnego źródła, że pan Sebuś popija właśnie drinki na Dominikanie.A cała historia z aresztowaniem go w ZEA to przedwyborcza ściema dla naiwnych.#wypadekArgumenty dla uwiarygodnienia:- pierwsze doniesienia o tym że jest na Dominikanie miały wynikać z tego że na swoim paszporcie wyleciał z Niemiec na Dominikanę, co wydaje się być dobrym źródłem- na czerwonej liście Interpolu cały czas ma status poszukiwanego, a raczej takie listy trzyma się aktualne, a nie zapycha listy ludźmi dawno złapanymi- w tak błahych sprawach, bo jednak to wypadek drogowy a nie uchodźca polityczny, ekstradycja to 1-2 dni i wraca samolotem. Zwłaszcza że politycznie byłoby to korzystne pokazać go w kajdankach na Okęciu. A tu nagle piętrzą się jakieś problemy, no to pewnie co najmniej do wyborów się jeszcze będą piętrzyć- brak oficjalnych wiadomości ze strony ZEA- zero doniesień medialnych - żadne brukowce nie dały rady zorganizować jego zdjęcia z aresztu, w kajdankach, w celi, choćby więzienia w którym siedzi z zewnątrz, brak wywiadu z prokuratorem z ZEA, czy kimś stamtąd odpowiedzialnym za procedurę ekstradycji?- prawnik ciągle negocjuje - po co żądałby listu żelaznego, czy zgłaszał jakieś inne żądania, gdy jego klient już jest ponoć aresztowany?

