22 lata i jestem na pierwszym roku słynnych studiów dziennych, a nawet mieszkam w akademiku. Jak nie miałem znajomych tak nie mam. Doskwiera mi samotność, że aż mam bóle somatyczne. Jestem w nowym mieście i nie wiem, jak poznać kogoś nowego. Nie mam też prezencji na apkach randkowych.Niby jestem jeszcze młody, ale długo tak już nie pociągnę.

