4-5 razu w roku jeżdżę do Wiednia i po każdej podróży autem utwardzam się w przekonaniu, że polskim kierowcom trzeba jeszcze bardziej dokręcić śrubę i nawet nie zapraszam do dyskusji.Siadanie na zderzaku i poganianie długimi, bo Janusz z Sebą muszą jechać 180, a lewy pas jest dla tych co jadą minimum 150. Hamowanie jest dla nich oznaką słabości. Jakoś w Austrii jadą elegancko i przepisowo, tylko u nas sobie pozwalają, bo nie ma praktycznie konsekwencji. Dowalić więcej odcinkowych pomiarów na drogach szybkiego ruchu, jeszcze więcej fotoradarów i przede wszystkim zlikwidować durny obowiązek informowania o pomiarach i radarach. W Austrii zdjęcia są robione od tyłu, radaru nie widać i tyle. Część z nich zmienia lokalizację raz na jakiś czas. Wszystkie Seby zaczęłyby jeździć jak po sznurku, bo szybko zdobyliby komplet punktów. Nawet na A1 tam gdzie są odcinkowe pomiary to kierowcy jadą praktycznie przepisowo +/- 10 km/h - czyli da się, tylko potrzebny jest bat. #samochody #motoryzacja #polska #wypadki #samochodoza

