Zawsze byłem wolnościowcem. Ale moim zdaniem miarka się przebrała. Nie można normalnie przejechać przez Polskę, żeby nie być tratowanym na drodze, spychanym przez mrugajacego swiatlami sebe w bmw albo mariuszka w służbowej skodzie.Moja propozycja:Limity prędkościAutostrady 120km/h (dla ciężkich 80kmh i bez tolerancji na 10km/h)Ekspresówki 100kmh bez względu na ilość pasów (tiry 80km/h bez tolerancji na 10km/h)Pozostałe drogi poza zabudowanym 90kmh (bez znaczenia ilość pasów), dla ciężkich 80kmh bez tolerancji nawet na 10km/h.I pełno odcinkowych pomiarów prędkości. Na drogach A i S. Drakonskie mandaty za przekroczenie prędkości o więcej niż 30km/h. Obojętnie gdzie i jak. Kwota ma zwalać z nóg, np nie mniej niż 4000zł.Ponizej może być jak teraz. Tolerancja 10kmh tylko dla osobówek, tiry mają pilnować 80kmh na sztywno.Ludzie nie dorośli do takich dróg jakie mamy w Polsce. majtczaki i inni idioci mają obrywać za brawurę, niezależnie od tego kto jest ich tatusiem, ile zarabiają i kogo znają.Dość mam tego, że po przekroczeniu granicy z południowymi sąsiadami nagle wszyscy są normalni, nikt nie mruga z 200km/h żeby mu uciec, bo hrabia ma Audi i mu się spieszy, nikt nie ośmieli się zamknąć budzika na autostradzie w Czechach czy na Słowacji. A u nas dzicz.Wiem że to ten 1-2% kierowców, ale to ich trzeba utemperować. Za wszelką cenę. Co myślicie?#motoryzacja #samochody

