Opublikowane
Moje przemyslenia odnosnie rekrutacji na deva w IT. Mam sporo expa i szeroka wiedze, dowoze jakosciowy kod i rozwiazania, mam tez skille miekkie. Problem polega na tym ze moje CV wyglada jak kupa, bo glownie pracowalem jako freelancer lub na krotkich terminach. Szukajac pracy, zaczynam od firm produktowych, wychodzac z zalozenia ze dbaja o produkt i pracownika, wiec zabawie tam na dlugo. Rekrutacje koncze zazwyczaj na Software House - maja klienta, szukaja dev'ow na JUZ.W firmach produktowych moje CV trafia do czarnej dziury na poziomie screeningu HR. HR nie patrzy na zawartosc REPO, na skille, na projekt w ktorym wypisales skrotowo, ciekawesze obowiazki. Anetki z HR zwracaja uwage na to czy byles "wierny" swojemu pracodawcy - jaki by on nie byl a dopiero po tym, zadzwonia zebrac wymagania i upewnic sie czy masz doswiadczenie w stacku technologicznym projektu.Software House ma inne podejscie, Anetka zadzwoni zebrac wymagania, podesle ci taska, pozniej jakas krotsza rozmowa techniczna i witamy w druzynie. Tylko gdyby nie doswiadczenie, ktore nauczylo mnie ze kazdy SH pracuje w modelu byle szybciej byle taniej, to moze zostalbym tam na kolejny projekt.I tak sie czlowiek miota jak gowno w przereblu.#pracait #programista15k
––

Dyskusja

Nie ma jeszcze anonimowych odpowiedzi.

Komentarze z Wykopu

Sprawdzamy liczbę komentarzy...

Akcje

Otwórz wpis na wykop.pl
Klucz publiczny:

clnegdzig01db0m454eerippk

Dodane: 6 października 2023 - 12:18:12
Opublikowane

Autor był widzianyprawie 3 lata temu
Zobacz wszystkie wpisy