Czuję wstręt do seksu w moim wykonaniu po długim okresie abstynencji.Kiedyś nie miałam jakichś oporów w tej kwestii, a nawet chciałam coraz więcej.Od roku mam nowego partnera i akurat się złożyło, żeod początku naszej relacji zaczęłam chorowanlc na niedoczynnosc tarczycy, która spowodowała niemal 0 libido. Z początku o tym nie wiedziałam i wmawiałam sobie, że to przez stres, przepracowanie. Wyniki wykazały lekką niedoczynnosc, ale lekarz endokrynolog nie przepisał mi leków po 2 wizytach i szczegolowych badaniach. W koncu inny dał mi leki.Powoli wraca mi ochota, ale do teraz czuję obrzydzenie jak partner próbuje mnie zaspokoić językiem, palcami czy całowaniem ciała. Fakt faktem tego nie potrzebuje, a partner nie ma doświadczenia i nie umie robić tego dobrze. Z pieszczotami w jego stronę nie mam problemów, ale zwyczajnie mnie to nie podnieca. Jedynie liczy się jego przyjemność i bliskość. Poza tym jest to dla mnie jedynie mechaniczne.W sumie to brak tego typu bliskości mi nie przeszkadza, więc w pewnym sensie nie widzę potrzeby zmiany. Gorzej jak libido mi wzrośnie i odpali się frustracja.#seks

