Pierwszy września. Nadal po latach nie spełniło się to co zawsze wielu mówiło, włącznie z nauczycielami (którzy potrafili być bardziej toksyczni niż najgorszy janusz biznesu z opinią na gowork 0/5), że zatęsknię za szkołą.Mam jeszcze tydzień urlopu, wyśpię się. Odpocznę. Porobię rzeczy, które lubię i sprawiają mi przyjemność. I ani przez myśl mi nie przejdzie, by tęsknić do siedzenia w ławce, do 15/16. Odrabiać prace domowe, wkuwać do klasówek, często przez to zarywając weekendy, by nie skończyć z jedynką w dzienniku. Mam pracę 8/15, a potem jestem wolny. Kasa 9000 netto, Już na studiach…
