Właśnie przyszły mi wyniki rekrutacji na studia. Niestety, tak jak podejrzewałem na wszystkie kierunki powiązane z informatyką się nie dostałem (słabe wyniki z rozszerzeń). Dostałem się natomiast na zarządzanie, czyli dosyć śmieciowy kierunek, ale mimo to chcę go ukończyć. Moja sytuacja życiowa wygląda tak, że mogę sobie mieszkać z rodzicami bezkosztowo dopóki studiuję. Oczywiście łapię się jakichś sezonowych prac, obecne wakacje przepracowałem w serwisie komputerowym gdzie składałem pecety, które potem szły na Allegro. Trochę Januszex, ale podobało mi się. No w każdym razie- chciałbym…
