Dzisiaj trochę popiłem i pomyślałem że wyleje smutek pt. "stracony czas w Polsce". Jest mi smutno, po prostu potwornie smutno ze Polska jest montownia Europy i trzeba albo być oligarcha albo januszem biznesu by sie dorobić. Od poczatku, poznałem sie ze swoja różowa w liceum i poszliśmy razem na studia na dwa różne kierunki na PWr. Po uzyskaniu mgr inz zaczęliśmy pracować w 2013 jak na poniższym grafie. Nie mieliśmy żyłki do biznesu, rodzice wychowali nas na dobrych niewolników co maja sie nie wychylać w pracy i tak ciulalismy. Przez 4 i pol roku pracy w Polsce, zmienialiśmy prace i nic nie…
