Zastanawia mnie jak wygląda nauka i poziom na topowych, prestiżowych światowych uczelniach typu Harvard.Mówi się, że Polska ma beznadziejne uczelnie zajmujące rankingi 500+. A mimo wszystko np. analiza matematyczna na takim AGH, PW, UW, UJ itp. potrafi odsiać większość kierunku już na pierwszym roku, mimo że ludzie często zdają rozszerzone matmy na 90%+, uczą się latami, rezygnują z życia prywatnego.Ja wiem, że na taki Harvard idą najlepsi, ale czy to oznacza, że ich przeciętny student ma wiedzę i umiejętności przeciętnego doktora z Polski?Jakoś ciężko mi to sobie wyobrazić - przecież w…