Czesc mirki! Mam problem w kołchozie z szefem, pisze z anonima, bo wie, że mam tu konto ( ͡° ͜ʖ ͡°)Mianowicie sytuacja wygląda następująco:Pracuje se w małej firmie na etacie, został mi przypisany samochód, którym poruszam sie tylko ja (ważne) Któregoś dnia zjeżdżając po robocie w terenie do firmy zajechalem gdzieś zjeść obiad. Wchodzę do firmy, siedzi szef za biurkiem i sie pyta czy byłem tam gdzie miałem być czy jeszcze gdzieś, bo jego kolega mnie widział ( ͡° ͜ʖ ͡°)Od razu zaczęło mi coś smierdziec.No i okazalo sie, że mój janusz, mistrz intelektu , wpierdolił mi do tego auta Apple…