Mirki, wybieram "kino domowe" do małego (22,5m2, powiedzmy 4.5 x 5.5) salonu. Układ pomieszczenia najprostszy z możliwych - z jednej strony stół i krzesła, a obok kanapa, naprzeciwko kanapy ściana z TV (77"). Budżet tak do 10-12k. I teraz uwaga - minimum kabli (za TV jest kanał na kable prowadzący do sporej szafki pod TV, w blacie szafki oczywiście otwór z wyjściem na kabel), jak najmniej zagracenia mieszkania. Nie jestem audiofilem, sprzęt w 60% będzie wykorzystany do oglądania filmów (głównie streaming, czasem blu-ray), 30% do grania na konsoli i 10% muzyka (tak jak wspomniałem - nie jestem audiofilem). Wstępnie rozważam Sonos Arc + Sonos Sub + 2x Sonos SL (albo Ikea Symfonisk, bo podoba mi się, że tylne głośniki mogą służyć jako półka/lampa/cokolwiek). Czy macie jakieś pomysły na coś lepszego? "Poważny" zestaw z amplitunerem i kablami audio do głośników raczej odpada.

