Na wypoku jest spora społeczność wyborców Konfederacji i do nich kieruję swoje pytanie: co wami kieruje, kiedy głosujecie na tych ludzi...? Odsuńmy na chwilę poglądy, bo chciałbym napisać o czymś innym. Oglądam właściwie każde posiedzenie Sejmu. Moje wrażenie o tych ludziach (posłach i posłankach Konfy) jest takie, że są to najbardziej leniwi i uczciwie mówiąc intelektualnie najsłabsi posłowie w całym Sejmie. Nie licząc kilku wyjątków typu Bosak, Braun czy Mentzen, to właściwie KAŻDE wystąpienie polityka konfederacji jest czytane z kartki i to w taki sposób, że dzieci w podstawówce czytają lepiej (Tumanowicz i Mulawa powinni tam wrócić, bo to wstyd tak dukać). Jestem przekonany, że ci ludzie mają te wystąpienia po prostu pisane przez jedną osobę i na mównicy czytają je po raz pierwszy. Tu już nawet nie chodzi o to, kto co popiera, tylko o to, że ci ludzie to jakieś nieporozumienie i jaja z ludzi, którzy na nich głosują. Z jednej strony krytykują to jak działa państwo, brak uczciwości wśród urzędników i polityków, a z drugiej nie mogą sobie nawet zadać chociaż odrobiny trudu i ułożyć coś samemu. Na całym świecie parlamenty to miejsca, w których się dyskutuje, a ludzie, którzy tam zasiadają posiadają ponadprzeciętne umiejętności oratorskie. Jak słucham Mulawy czy Tumanowicza to człowieka ogarnia zażenowanie. #sejm

