#motoryzacjaMirki, czy według was opłaca się zakładać gaz w prawie 20-letnim samochodzie? Mam peugeota 307 z 2007 roku z przebiegiem na ten moment 225 tys. km (tym oficjalnym, rzeczywistego z racji wieku auta nie jestem w stanie zweryfikować). Od pół roku dojeżdżam do pracy 50 km w jedną stronę i wszystko wskazuje na to, że będę dojeżdżać jeszcze przynajmniej rok - półtora. Jak możecie sobie wyobrazić na paliwo wydaję dużo i pomyślałam o założeniu sobie gazu aby trochę ograniczyć koszty. Matematycznie opłacałoby mi się bo licząc koszt założenia ok. 3500 i to, ile kilometrów robię miesięcznie, koszt zwróciłby mi się w jakieś 5 miesięcy. Mam tylko taki problem z tym samochodem, że niedługo po jego kupieniu zaczął po prostu czasami zamulać, tzn. rozpędzać się bardzo wolno, nie reagować na naciskanie pedału gazu, czasami w zimie miał problem z odpaleniem. Nie dzieje się to codziennie, tzn. są dni kiedy całą drogę do i z pracy prowadzi się go normalnie a czasami właśnie tak go zamula. Było w nim już wymienione sporo rzeczy, które mogłyby być przyczyną, ale problem nadal jest i nie mamy już pomysłu co więcej zrobić. Co byście mi doradzili w tej sytuacji? Czy założylibyście gaz w takim samochodzie? Czy jednak lepiej kupić nowe? Przed tym trochę się bronię, bo mój budżet to max 15 tys. a obecnie w takiej cenie nie jestem w stanie kupić lepszego auta, jedynie podobne jak mam (rocznik, przebieg) i wydaje mi się że auta w takim wieku to zawsze ryzyko. Co byście zrobili na moim miejscu?

