Jestem osobą, która zna tego osobnika, spotykałam go praktycznie codziennie. Do dzisiaj nie mogę wyjść z szoku, nawet nie wiem jak nazwać te emocje - szok-przerażenie-strach. Michał był normalnym gościem, w necie można spotkać komentarze, że "oczy mordercy, oczy psychola" ale jest to łatka doczepiana na podstawie tego co się stało - na co dzień nie odstawał od normalnych osób, tak jak wszyscy wiedzą, prowadził normalne życie rodzinne, zawodowe, trzymał dobre relacje ze znajomymi i współpracownikami. Owszem był trochę dziwny, czasem miało się wrażenie, że olewa ludzi. Wszystkie cechy, zachowania jakie przeczytacie w intrenecie to nadinterpretacja - tak jak wspomniałam, nikt, nigdy nie połączyłby tych kropek. Dzielił go kilometr między domem a pracą, jakieś 300 m od domu mijał codziennie miejsce zbrodni. Poruszał się często rowerem.Jego żona jest rok starsza od Izy. Wiem, że nigdy nie znał tej Izy, nie wiadomo co nim kierowało, czy była to przypadkowa ofiara, która znalazła się w złym miejscu i w złym czasie, nikt tego nie wie. Człowiek idealnie wtopił się w społeczeństwo, przeszedł do normalnego trybu życia. Sytuacja jest tak abstrakcyjna, że do dnia dzisiejszego nie jestem w stanie sobie tego w głowię jakoś ułożyć. Człowiek, którego znacie n-naście lat, naglę okazuję się mordercą. Nikt nie wie co siedziało w jego głowie. Biegał maratony, wychowywał dzieci. Kim jest Michał S. zatrzymany za zabójstwo Izy z Gdyni?#kryminalne#policja#gdynia#trojmiasto#morderstwo#kryminalistyka

