Niedawno sie dowiedzialem, ze jestem chyba rezydentem podatkowym USA. Tak urodzilem sie w usa, ale od gowniaka mieszkam w Polsce.Ciekawi mnie (poza tym, ze musze zaplacic zalegle podatki do IRS), czy jesli nie planuje tam nigdy jechac, to czy moge miec "jakies benefity" z tego? NIe koniecznie chodzi mi o emeryture (tego akurat nie moge miec) ale cos, co np. inni ludzie by skorzystali na moim miejscu. Szukam plusow tej niezwkle stresujacej sytuacji dla mnie.To co mi przychodzi do głowy1) W każdym momencie moge sie udac na podroz do USA2) jesli bym chcial, to moglbym tam pracowac (niespecjalnie mnie ciagnie ale moze cos mi sie kiedys odmieni)I w sumie tutaj kończą mi się pomysły.jedyne co mi przychodzi do głowy, że może jakiś dostęp do #gielda , ich kont maklerskich czy coś czego nie ma na naszym rynku? Tutaj liczę na Waszą pomoc chłopaki z tagu. Moze jest tam jakis IKE czy inny IKZE? Z tego co wiem, to nie ma. Bo aktualnie to mam duzo wiecej problemow z tym obywatelstwem i nie moge spac dobrze od kilku dni. Szukam plusow sytuacji, bo moze mam dostep albo jakas mozliwosc, ktorej nie-obywatel nie posiada.#polska #usa #obywatelstwo #podatki #prawo #podrozujzwykopem #podroze #kiciochpyta #swiatP.S. Zrezygnowanie z obywatelstwa i tak wymaga oplacenia wszystkich podatkow do IRS oraz oplaty manipulacyjnej 2500 USD czy jakos tak. :) Narazie staram sie ominac ten scenariusz, bo moze sa jakies plusy mojej sytuacji.

