Cześć Miraski. Mam 18 lat i jestem po maturze, która poszła mi średnio z uwagi na fakt, że skupiałem się w klasie maturalnej na nauce do olimpiady przedmiotowej. Udało mi się uzyskać tytuł laureata, więc mam otwarte drzwi na de facto każdy kierunek na każdej uczelni w Polsce przez najbliższe 4 lata. Jednak jakaś część mnie ma niepohamowaną ambicję, by spróbować dostać się na jakąś topową uczelnię w UK (LSE, UCL itp.) po której miałbym otwarte dużo więcej drzwi. Wiązałoby się to z koniecznością napisania rozszerzonej matury z matematyki ponownie na 90+% oraz dwóch innych matur rozszerzonych, również na 90+%, oraz przeskoczenia szeregu innych barier jak koszty życia, koszty samych studiów, listy motywacyjne etc. Przez najbliższe 2-3 lata musiałbym poświęcać cały swój czas wolny (aktualnie pracuję w branży powiązanej z wymarzonym kierunkiem studiów na pełen etat na umowie o pracę - ten czas jest ograniczony) na naukę do matury, co i tak nie gwarantuje, że napisałbym ją na wystarczający poziom. Tak więc: czy powinienem skorzystać z możliwości studiowania np. Na UW i zaaplikować tam w przyszłym roku bez wymagań rekrutacyjnych, czy też się przycisnąć by mieć cień szansy na dużo lepsze studia za 3 lata? I czy po trzyletnim licencjacie chociażby właśnie z UW mógłbym nadal aplikować na program msc/podyplomowy na dobrej, brytyjskiej uczelni? Jeśli tak - jakie warunki musiałbym spełnić, co musiałbym zrobić? Inb4 pytanie o ścieżkę życiową na portalu ze śmiesznymi obrazkami#uczelnie #nauka #matura

