Powie mi ktoś coś więcej o techniku technologii chemicznej. Tzn. nie chodzi o rynek pracy tylko o zdobycie tego tytułu. U mnie w mieście jest spore zapotrzebowanie, dlatego też jest taka szkoła. Jest możliwość zocznego/weekendowego zdania takiego kursu i uzyskanie tytułu. Chodzi o CHM.02 – Eksploatacja maszyn i urządzeń przemysłu chemicznego oraz CHM.06 – Organizacja i kontrolowanie procesów technologicznych w przemyśle chemicznym. Jestem osobą absolutnie tępą, autystą, przegrywem, ledwo zdałem maturę i to 20 lat temu. Czy uda mi się taki kurs zaliczyć jeżeli z chemią nie miałem nic wspólnego do tej pory? Miałem już dwa zjazdy i jestem przerażony bo nic z tego nie rozumiem. Za to prowadzący zajęcia mówią, że te egzaminy to formalność, gorszym problemem jest mieć 50% obecności, ale ja to akurat uzyskam bo będę chodził. Osoby które nie zdały tego na przestrzeni ostatnich lat w tej szkole podobno można policzyć na palcach jednej ręki, a zdawalność w Polsce to jakoś 99%. Prawda to czy tylko tak wyciągają kasę aby chodzić na ten kurs?Osoby na kursie też nie ogarniają z tego co widzę, ale raczej śmieszkują, zero stresu i mówią, że nawet nie będą chodzić.Dam sobie z tym radę? To moja furtka aby uzyskać stabilną pracę, a nie zleceniówki na 1/4 etatu z pijaczkami na magazynach na 3 brygady.#chemia #technologiachemiczna #technikum #szkola

