Mircy i Mircabelki, ja się wiążę z dość osobliwoą prośbą. Moja ciocia, piękna blondynka, czasa... tfu. Nie to. Chodzi o to, że chciałbym uniknąć kłopotliwego wyjazdu gdzieś jutro i w związku z tym zaaranżować awarię samochodu. Nie ważne jaką, ważne żeby jutro nie chciał odpalić, ale żeby usterka była usuwalna. Myślałem nad odpięciem akumulatora, ale to się może wydać, gdy kabel z klemą będzie wisieć. Co radzicie? Auto to VW Polo 1.4 w benzynie, generacji IV, z 2008 roku.#motoryzacja #pytaniedoeksperta #samochody #mechanika

