ostatni raz jeździłem na motorze na początku pazdziernika. odstawilem pod pokrowiec na zewnatrz i tak stal całą zime:-nie odpalany ani razu-nie odpiety akumulator -nie stal na stojakach-nie przetaczalem go co pelnie księżyca-nie zmienilem oleju po sezonie -nie zmieniłem oleju przed sezonem-nie zatankowałem do pelna-nie umyłempare dni temu zdjalem pokrowiec, sprawdzilem czy sa plyny, odpalilem, zagrzalem do wlaczenia wiatraka, sprawdzilem swiatla, ciśnienie w oponach i wyjechalem na kilka dni pojezdzic, skorzystać z ładnej pogody. olej nie zjelczal, opony sie nie odksztalcily, akumulator wytrzymał, silnik się nie zatarł przy uruchamianiu po 5 miesiącach bez dotykania. i tak co roku od lat bez jakichś okolozimowych rytuałów na pograniczu obsesyjnych kompulsji xD polecam - tylko trzeba motur regularnie serwisowac to nie będzie niespodzianek. #motocykle

