Gdzie po trzydziestce poznajecie nowych ludzi? Nigdy nie potrafiłem nawiązywać znajomości, jakichkolwiek znajomych, z którymi widywałem się poza miejscem, gdzie się poznaliśmy miałem jedynie z miejsc, w których byliśmy poniekąd zmuszeni spędzić ze sobą ileś czasu, czyli ze szkoły. Do dzisiaj mam 3 dosyć wąskie grupy znajomych, z którymi się co jakiś czas spotykam - z podstawówki, z gimnazjum/liceum (w dużej mierze to samo) i ze studiów.Ludzie pozakładali już rodziny itp. więc nawet jak jest okazja iść na piwo, to coraz częściej to jest "nie chce mi się iść do knajpy, chodźcie do mnie". Ostatni raz byłem na jakiejś imprezie, na której było kilka osób, które spotkałem po raz pierwszy, byłem ze 3-4 lata temu.W robocie ludzi w zbliżonym wieku do mojego jest może kilka sztuk, też w dużej mierze zajętych rodziną, czy gówniakami, cała reszta jest o 15 i więcej lat starsza.Standardowa odpowiedź "siłownia" z góry odpada, to samo z szukaniem po grupach facebookowych - nie mam fb i to się nie zmieni.Młodszym mirkom mogę tylko doradzić, że jak chcą zmarnować kilka-kilkanaście lat życia na siedzeniu przed kompem i levelowaniu, to lepiej to zrobić po trzydziestce, a najlepiej na emeryturze, a nie w wieku szkolno-studenckim, gdy macie największą szansę na zawiązanie znajomości, czy znalezienie drugiej połówki. Jak was wyciągają na piwo, to idźcie, nawet jak aktualnie z jakiegoś powodu nie pijecie, bo później możecie nie mieć kogo wyciągnąć na piwo.#wykop

