Na rynku #damskiprzegryw sytuacja dramatyczna.Młoda sprzedawczyni w pewnym sklepie sporo odbiega od przyzwoitej urody: ma wiecznie przetłuszczone, w moxnym łupieżu włosy. Twarz 2/10 bez żadnego potencjału na poprawę makijażem (czasem są takie twarze, że jakby dać makijaż to tylko powodowałoby to komizm i tutaj tak jest). Sylwetka na kobrę (tę od tajgera), czyli duże zwisy do pępka, ulana. No ogólnie brzydziłbym się ją pocałować, bo czułbym się jak w tym komiksie "władcy pierścieni", gdzie gandalf gada, że jakieś baby niemożebnie ku*wią cebulą.I czekam w kolejce, a w rozmowie jej i jakichś bab ona mówi coś tam o swoim chłopaku.Jak tylko usłyszałem jak wspomina, że ma chłopaka to zrobiłem wielkie oczy, bo tak sobie wyobrażałem damskiego przegrywa, nawet podejrzewałem ją, że okupuje ten tag. I pomyślałem sobie, że to tylko kolejna sytuacja, gdzie dowiaduję się, że baba nie może przegrywać.No chłop z jej wyglądem to jedynie na kurtyzanach miałby możliwość dotknięcia baby.Trzymajta się chłopy i nie wierzcie żadnym różowym tutaj, że są przegrywkami. Nie ma takich, no nie ma, po prostu nie ma. Na tym tagu to same trollice siedzą.

