Czesc, dzis mialem gastroskopie, pisze to aby komus bylo "lzej" w pewien sposob.Ogolnie to nastawienie mialem pozytywne dopiero na koncu zlapal stres.Same przygotowanie to klasyczny fortrans i woda z pupy, ale to bez problemu.A wiec zaczelo sie badanie, wstrzykneli mi fentanyl i midazolam, troche sie krecilo w glowie, ale czulem sie o dziwo trzezwy tylko wyluzowany.Pozniej lekarz wyciagnal ta kamerke i wlozyl, mial problem bo trzeba sie rozluzowac a sie spialem mega, ale puscilem jak wlozyl to w sumie nic nie czulem, i dopiero jak juz byl w srodku to czulem bol taki 4/10, a najgorzej bylo w trakcie wdmuchiwania powietrza, bo doslownie czulem jak mi kiszki rozsadza(jestem bardzo chudy i wysoki), takze dla normalnego chlopa powinno byc 10 razy lepiej. Najlepsze jest to ze cale badanie dla mnie trwalo moze 2 minuty a w gabinecie bylem ponad 20 minut, niezle chyba fenti weszlo.Generalnie to nie ma sie czego bac, bol do zniesienia, a raczej dyskomort.Wszystko wyszlo git.#kolanoskopia

