Jak rozmawiać z łysiejącym człowiekiem, któremu już poszło więcej niż zakola, a nie chce się zadbać o fryzurę i niby wie, że musi się ewentualnie zgolić na jeża, ale obraża się na każdą wzmiankę o tym? Tak jakby baba nigdy się nie czesała i tak chodziła do pracy, w której też ma kontakt z innymi ludźmi. To byłaby afera od razu.#niewiem

