Przymierza się do zakupu nowego auta i mam dylemat - benzyna czy elektryk?Z jednej strony może być tak jak zapowiadają, wycofanie produkcji spaliniaków, pewnie potem jakieś podatki od zanieczyszczeń, ale może i mimo tego takie spalinowe auto będzie niezłym kąskiem.A z drugiej stron kupić tak bez zastanowienia tego elektryka to też ryzyko. Wymyślą, że odchodzą od tej ekologii, nic się nie zmienia, zostanie ułamek elektryków i będzie tak jak teraz - mało stacji, mało serwisów i tak dalej.Warunki na elektryka mam, mieszkam w bloku ale mam garaż wolnostojący (w takim ciągu garaży), prąd tam jest, każdy garaż ma swój licznik, sąsiad ma spawarkę i ma gniazdko "siła". Więc mam gdzie ładować.Żadnych dużych tras nie robię, dookoła komina tylko, po mieście, praca-dom-sklep. Obecnie mam auto z 2012 roku, opel insignia, przebieg 110tys, różowa auto 2017 r., citroen c4 cactus przebieg 30tys. Oba auta oczywiście z salonu. Chcemy się tego pozbyć i jakiegoś suva wziąć. Oczywiście tylko nowe interesują nas.Jak myślicie, spaliniak czy elektryk? Czas nie goni, możemy się wstrzymać z zakupem.#samochody #motoryzacja #auto #samochodyelektryczne i dla zasięgu dam #tesla bo ten tag jest pokrewny i skupia sporą społeczność

