Zakładając, że macie luźne ~40k USD na inwestycje, co byście zrobili? Około 50 tys pln mam dodatkowo na giełdzie, ale nie uważam tego za bezpieczne pieniądze. Im więcej ich posiadam tym bardziej z tyłu głowy dzwoni mi aby gdzieś to zainwestować, na wypadek wojny, burz słonecznych smażących elektroniką czy upadku społeczeństwa i powrotu do jaskiń. Żarty żartami, ale nie wiem jak ugryźć temat. Ziemia? Mógłbym spokojnie kupić działkę za 100 tys, aby leżała i czekała nad odsprzedaż. Z tym mało obowiązków raczej. Ot leży.Złoto? Srebro? Głównie monety - myślałem, żeby chociaż tak z 30-40 tys zabezpieczyć w ten sposób. Mieszkanie? Mógłbym wziąć minimalny kredyt i coś kupić, choć tu jest ciągły koszt pasywny w postaci czynszu, wynajmować się trochę boję, wiedząc jak kiepscy są ludzie. Innymi słowy - z jednej strony dobrze mieć jakąś poduszkę finansową, z drugiej nie ufam bankowi. Cóż czynić?#oszczednosci #zloto

