No hejcia. Problem z najebanym wujkiem. Otóż na parkingu kolizja, bo najebany cofał spod marketu. Wydmuchane tyle, że dostał przestępstwo z 178a KK za nietrzeźwość. Zakaz prowadzenia na kat. B 3 lata i 2000 zł grzywny.No i jeszcze dochodzi szkoda, bo firma ubezpieczeniowa chce regres, czyli wyjaszek ma wracać kasę za naprawę auta z racji, że był po alko.No ale prokurator go oskarżył, że zrobił kolizję autem o nr rejestracyjnych (przykład) ABC 123, mimo że nr auta to ABC 124. Sąd w ogóle nie rozpatrywał materiału dowodowego i przyklepał dobrowolne poddanie się karze. W sentencji wyroku jest powtórzenie zarzutu prokuratora i następnie rodzaj kary zatem wujek wedle tego wyroku zrobił kolizję nie tym autem (chodzi o nr rejestracyjny), o którego regres żąda ubezpieczyciel.Wyrok prawomocny, więc co teraz? Ubezpieczyciel ma prawo żądać regresu, skoro wujek został skazany za kolizję „innym” autem? Liczy się tutaj fakt skazania dla ubezpieczyciela, że wujek był po alko? No był tyle, że ten wyrok mówi, że kierował nie tym autem niż to które faktycznie spowodowało kolizję. Chyba wyroki to rzecz święta?#prawo #oc #samochody #kierowcy #ubezpieczenie

