byłem dwa razy u internisty z innymi sprawami niż z tym pieprzykiem, za pierwszym razem lekarz wystawił skierowanie do dermatologa i powiedział, że to jest do usunięcia i tak naprawde tyle. Za drugim razem też wspomniałem o tym pieprzyku, pokazałem go lekarzowi, wspomniał jedynie, że jest do usunięcia i że to wygląda na podrażnienie/uszkodzenie znamienia. Ja tego nie uszkodziłem, nawet tego nie dotykałemdzisiaj poszedłem prywatnei do dermatologa i usunięte łyżeczką, 500 zł poszło ale przynajmniej szybciej mi usunęli, dermatolog powiedział że to wygląda jak podrażnienie/zdrapanie albo jak nowotwór, do miesiąca będe wyniki badańtrzymajcie sie mirki