najsmieszniejsze jest to ze od lat prowadze domowa rachunkowosc i spisuje na co ile wydaje. i ostatni rok (no dwa) to jest jakas masakra. z zakupow wyeliminowalem slodzone napoje (cola), lody, chipsy, slodycze, energobole - a itak miesiecznie place wiecej na jedzenie niz wczesniej. a smak zycia? #inflacja

