Mirasie ja miałem robione to trzy lata temu i to była masakra. Zastrzyk przeciwbólowy słabo działał, kilka razy mnie kuł po partyzancie, wnet sie zesrałem z bólu krzyczałem w tym gabinecie. Wtedy po 2 tygodniach wróciłem do tego lekarza z opuchniętym fjutem bo okazało się że zapomniał mnie poinfomować że trzeba skórę naciągać na główkę pomimo bólu a ja to tak zostawiłem i dookoła główki zrobił sie ogromny obrzęk. Moczyłem fjuta w rumianku i robiłem okłady z rumianku przez miesiąc XD Do pracy nie chodziłem bo nie szło usiedzieć, cały miesiąc leżałem z małym na wierzchu i okładałem rumiankiem... dobrze że miałem konsolę i chociaż uciekałem jakoś myślami od tego co sie dzieje ale było ze mną bardzo źle psychicznie... Teraz po 3 latach jest wszystko super, segz też dużo lepiej ale nie wspominam zabiegu dobrze...