Rynek pracy nie jest kiepski, jest tragiczny. Jeśli nie masz żadnego partyjnego znajomego to zapomnij o jakiejkolwiek ciekawej robocie w jakiejkolwiek jednostce czy firmie powiązanej z miastem/województwem. W jednej instytucji, o której wiem, nawet sprzątaczki są zatrudnione z nadania partyjnego xDChyba, że pracujesz zdalnie. Do pracy zdalnej dla firm nie z Kielc miasto jest super z racji tego, że jest kompaktowe, masz sporo terenów zielonych i rekreacyjnych, do Krakowa pociągiem w trochę ponad godzinkę, do Wawy dłużej, ale spokojnie sobie można jeździć hybrydowo do biura w Wawie 2x w tygodniu i na wieczór wracać do CK.Kultury mało, rzeczy nie dzieje się za wiele. Edukacja to już szkoda gadać, poziom nauczania na UJK to jest dno dna, w Afryce lepiej. Na pewno wkurwia na dłuższą metę kielecki mental, zaściankowość tego miasta, myślenie mieszkańców. Ja wróciłem po 15 latach mieszkania w różnych dużych miastach i chyba nic bardziej nie wkurwia od tego. Czy stąd wyjadę? Chciałbym, ale człowiek się zastarzał i już brakuje siły. W każdym razie jak byłem w liceum i na studiach, to byłem najszczęśliwszy na świecie, że udało mi się z Kielc uciec. Nigdy nie planowałem tu wracać, ale tak się wydarzyło przez koronaświrusa.