Zapraszam do konstruktywnej dyskusji i oceny mojej linii rozumowania - chętnie zmienię zdanie pod wpływem dobrych argumentów.Mam centrowe i promęskie poglądy polityczne, głosowałem z niechęcią na Trzecią Drogę jako na najmniejsze zło, generalnie zawiodłem się koalicją pomimo niskich oczekiwań. Na plus rozliczanie afer poprzedników, poprawa wizerunku za granicą, i ogólnie nieco wyższa kultura polityczna, na minus cała reszta: mnóstwo niespełnionych obietnic, kredyt 0%, antymęska polityka, nepotyzm (nawet, jeśli mniejszy), 3 mld na TVP, brak redukcji obciążenia klasy pracującej i średniej przez PIT i podatek Belki, etc.Mam wrażenie, że na ten moment władzę w Polsce sprawuje de facto kilku partyjnych liderów (z dominacją jednego), na których wpływają naciski raczej zaprzyjaźnionych sfer (media, progresywne organizacje pozarządowe) i lobby (deweloperzy, mający wtyki we wszystkich partiach), z pewną kontrolą kiepskiej opozycji (prezydent + partie opozycyjne + konserwatywne media). Jeśli prezydentem zostanie #trzaskowski, zniknie ostatni mający znaczenie opór, i przez najbliższe lata będziemy mieć de facto monowładzę jednej opcji ideologicznej: prezydent + sejm i senat + samorządy (u mnie lokalnie od lat rządzi PO z bardzo złymi skutkami w porównaniu do innych lokalnych struktur PO w Polsce) + kompleks medialno-pozarządowy. Opcja ta jest nastawiona do mnie wrogo w ujęciu gospodarczym i społeczno-kulturowym, i będzie pozbawiona należnych mechanizmów kontrolnych (mam wrażenie, że bez napuszczania na siebie różnych frakcji, ciężko cokolwiek wywalczyć w tym kraju), a brak takiej kontroli może też spowodować radykalizację prawej strony i skokowe przejęcie przez nią całej władzy w przeciągu 5 lat.Czy biorąc pod uwagę powyższe rozumowanie i wiedząc, że na >90% w najbliższych wyborach prezydenckich będziemy wybierać pomiędzy Trzaskowskim a kandydatem (Konfede)PiSu, pozostaje mi statregiczne głosowanie z niechęcią na tegoż kandydata? #wybory #polityka #polska #pis #po #ko #4konserwy #neuropa

